sobota, 21 września 2013

Fizjoterapia drogą do zdrowia…

Nasz organizm to skomplikowany system, którego każde ogniwo stanowi o zdrowiu. Niczym domek z kart niepostrzeżenie może ulec destrukcji. Powinniśmy zadbać w sposób holistyczny o nasze ciało, by każdy jego element stanowił pewne rusztowanie dla całości. W jaki sposób odzyskać i utrzymać zdrowie? Ciało ludzkie posiada ogromny potencjał samo zdrowienia jednakże pod wpływem ogromnych zmian środowiskowych naturalne mechanizmy obronne zostają zachwiane. Terapeuta stanowi swego rodzaju drogowskaz dla Twojego ciała. Uczy je na nowo, w jaki sposób odzyskać zaburzone funkcje i  pobudza naturalne działania obronne. Terapia manualna, masaż czy inne zabiegi nie naruszają wrodzonych mechanizmów zapobiegawczych, dlatego stanowią podstawę do powrotu naszego ciała na najlepszą ścieżkę zdrowia. Zabiegi z zakresu szeroko pojętej fizjoterapii nie mają na celu zastępowanie czegoś naturalnego, ale stymulację procesów zdrowienia, uspokojenia, wyciszenia. Ciągła aktywacja układu nerwowego, stresujący tryb życia, zła dieta i brak aktywności ruchowej w sposób istotny wpływają na nasze ciało. Z początku efekty mogą być niezauważalne, przemęczenie, senność, brak motywacji. Jednakże nie wychwycenie pierwszych symptomów doprowadza do większych zaburzeń, w późniejszym okresie nieodwracalnych. Urazy i bóle mają swoje początki w magazynowanym wcześniej napięciu w ciele. Rozważmy skręcenie stawu skokowego. Dla niedoświadczonego badacza jest to wypadek, który zdarzył się dzisiaj i nie ma podstaw w przeszłości. Jednakże skręcenie stawu skokowego spowodowane jest tym, że nasz organizm nie był w równowadze. W naturalnych/ idealnych warunkach nasze ciało w wyniku działania bodźca powinno nieświadomie ustawić w tym przypadku stopę w taki sposób by nie doszło do urazu. Szereg procesów zaburzył „czucie głębokie”, system zapobiegania i sterowania dlatego ciało nie było w stanie wyjść z tego obronną ręką. Wydaje się to niesamowite, ale zespół układów jest na tyle zorganizowaną „maszyną”, że jest w stanie zapobiec wielu dotykającym nas wypadkom, nie mówimy tutaj o wypadku np. samochodowym, ale o urazach sportowych, złamaniach itp. Podsumowując, wszystko co robisz ze swoim ciałem ma wpływ na to w jaki sposób działa i broni się przed bodźcami zewnętrznymi. Terapeuta ma za zadanie pomóc Ci odnaleźć równowagę i nauczyć Twoje ciało w jaki sposób prawidłowo reagować. Wszelkie zabiegi w sposób naturalny stymulują Twój organizm do samo leczenia, a wspomagane przez prawidłową dietę i odpowiednią aktywność ruchową stanowią receptę na zdrowie.

piątek, 20 września 2013

Ćwiczenie dnia- Kobra.

Kobra jest to ćwiczenie zaczerpnięte z jogi. Koncepcja McKenzie dla bólów dolnego odcinka kręgosłupa również korzysta z modyfikacji tego ćwiczenia i z wieloma sukcesami leczy pacjentów z bólami "lędźwi"". Ćwiczenie wydaje się być proste, ale należy je wykonywać bardzo dokładnie i powoli. Przy dużych problemach bólowych, nie powinno się przekraczać granicy bólu i stopniowo z dnia na dzień zakres ruchu będzie większy. Kobra ma na celu uelastycznienie/stretching mięśni brzucha, mięśni zginających staw biodrowy (wg. koncepcji McKenzie centralizację jądra miażdżystego w krążku międzykręgowym- leczenie dyskopatii). Tkanki te bardzo często są odpowiedzialne za dolegliwości bólowe, a w dzisiejszych czasach u większości pacjentów wykazują oznaki skrócenia.
Jak ćwiczyć i jak często?
Połóż się na brzuchu, dłonie oprzyj na szerokości barków, nogi proste na szerokość bioder (rozluźnione), głowa skierowana w kierunku podłogi- pozycja przypomina przygotowanie do tzw. pompki. Ruch wykonujemy przy pomocy tylko kończyn górnych, plecy, pośladki i nogi postaraj się maksymalnie rozluźnić. Powoli z wydechem wyprostuj ręce, ale tylko do momentu gdy poczujesz, że Twoje biodra zaczynają się odrywać od podłogi. Teraz mamy dwie możliwości możesz utrzymywać tą pozycję przez 10 wolnych długich oddechów- mięśnie stopniowo będą się rozluźniać, a Ty będziesz mógł/a mocniej wyprostować ręce. Według drugiej metody będziesz wykonywał powolne ruchy zginania i prostowania rąk. Z wydechem odrywasz klatkę piersiową od podłogi i z wdechem wracasz do pozycji wyjściowej powtarzasz to 10-15 razy. Ruch wyprostu kręgosłupa jest najrzadziej wykonywaną czynnością w ciągu dnia, praktycznie nikt nie wykonuje tego ruchu. Dlatego aby zrównoważyć ciągłe siedzenie, a co się z tym wiąże przebywanie w pozycji zgięcia kręgosłupa powinniśmy PRZYNAJMNIEJ RAZ DZIENNIE wykonywać powyższe ćwiczenie, a w przypadku dużych zaburzeń 2-3 razy dziennie 
Uwaga: Jeśli ćwiczenie to powoduje zwiększenie dolegliwości bólowych w Twoim przypadku, skonsultuj się ze swoim terapeutą, każdy organizm może reagować indywidualnie w zależności od współistniejących zaburzeń.

Grafika:http://timeforthenewyou.com/cardio/get-flexible-and-tone-at-the-same-time-with-these-easy-stretching-exercises

środa, 18 września 2013

SAUNA- lek na całe zło?


Dziś kilka słów o saunie... Nie lubię zimna, reaguję bardzo gwałtownie na zmianę temperatury... Co z tym zrobić? Ze względu na udogodnienia jakie mamy w dzisiejszych czasach, nasz organizm nie musi walczyć. Nie musimy nawet próbować wytworzyć więcej ciepła- włączamy ogrzewanie, gdy jest nam gorąco- chłodzimy się. Nasze ciało nie gimnastykuje się by utrzymać stałą temperaturę... Do czego to prowadzi? Po prostu nie jesteśmy "zahartowani". Wszelkie udogodnienia doprowadzają do osłabienia procesów przystosowawczych...
Dlaczego sauna? Zacznijmy od omówienia prawidłowego korzystania z sauny. Do sauny wchodzimy z uczuciem sytości, ale nie możemy być od razu po posiłku. Na początku dokładnie myjemy ciało, później musimy się dokładnie wytrzeć (ma to na celu prawidłowe oddawanie ciepła poprzez pocenie się). Do sauny wchodzimy w odpowiednich cyklach 5-15min nagrzewania, następnie schładzanie. Na co należy zwrócić uwagę? Czas nagrzewania jest indywidualny, wcale im dłużej nie oznacza lepiej. Schładzanie powinno być również uwarunkowane indywidualnie. Przy nadciśnieniu wybierzmy stopniowe schładzanie pod prysznicem, jeśli jesteś osobą zdrową możesz pozwolić sobie na odrobinę szaleństwa (np. tarzanie się w śniegu) Mamy mnóstwo rodzajów saun, możemy dobrać odpowiednią do naszych preferencji suchą, parową, z promieniowaniem podczerwonym itd. W saunie najlepiej leżeć, zapewnia to równomierne nagrzewanie całego ciała (im wyżej tym cieplej, siedząc każdy odcinek naszego ciała jest poddawany działaniu innej temperatury). Sauny budowane są w sposób kaskadowy, półki są na różnych poziomach i możemy dobierać wysokość indywidualnie (im wyżej tym cieplej, lepiej na początku korzystać z poziomów zlokalizowanych niżej). Przed skończeniem fazy nagrzewania powinniśmy na 1-2 min. usiąść a dopiero później wstawać, ograniczymy w ten sposób ryzyko omdlenia. A teraz po kilku radach Jak korzystać z sauny, wróćmy do tematu przewodniego... Po co? System nagrzewania i schładzania ciała stanowi gimnastykę dla naszego ciała. Karzemy mu wykorzystać wrodzone mechanizmy obronne a co za tym idzie, podnosimy sprawność układu immunologicznego. Pod wpływem ciepła dochodzi do szeregu zmian w krążeniu. Większa ilość krwi zaczyna krążyć w naczyniach powierzchownych. Dochodzi dzięki temu do zwiększenia pracy serca, tętno wzrasta do 100-120... Jest to korzystne, jednakże w niektórych przypadkach tętno może osiągnąć wartości większe niż 140 i wtedy powinniśmy zrezygnować z dalszego nagrzewania (będziemy czuć ból głowy, kołatanie serca, będzie nam słabo), poprośmy wówczas współtowarzyszy aby pomogli nam opuścić saunę. Podczas ochładzania ciała dochodzi do nagłego obkurczenia naczyń krwionośnych i nasz organizm przestawia się na ochronę przed wychłodzeniem. Poza gimnastyką układu krążenia i systemów utrzymania stałej temperatury zmianą podlegają również układ oddechowy i hormonalny. Zabiegi w saunie powodują m.in. wzrost hormonów szczęścia. Jest to dodatkowy sposób na jesienną depresję. Wraz z potem wydalane są z organizmu produkty przemiany materii, toksyny, obumarłe komórki naskórka, łój... ale i witaminy i minerały. Po zabiegu w saunie należy uzupełnić płyny wodą i sokami. Jest to naturalny detoks dla naszego organizmu. A co z mitem, że sauna odchudza? Faktem jest, że zabiegi te zwiększają metabolizm, ale efekt odchudzenia polega głównie na utracie płynów wraz z potem. Przy nadmiernych kilogramach i tak polecam seanse w saunie. Skóra staje się gładsza, odżywiona, poprawione krążenie pomaga walce z celulitem, zwiększa elastyczność stawów i tkanek. Jest to dobre uzupełnienie treningów aerobowych. Dodatkowo zwiększenie poziomu endorfin zwiększa chęć i radość czerpaną z aktywności ruchowej. Najlepiej korzystać z sauny wieczorem, po godzinie od zakończenia zabiegu ogarnie Cię zmęczenie...za to rano obudzisz się rześki, pełen energii do życia.
A co z zabiegów w zaciszu domowym zwiększających odporność i hartujących ciało? Prysznic ze zmienną temperaturą również ma wiele zalet... Pozdrawiam 

Podejmij ze mną wyzwanie i zacznij się rozciągać.


























Jak już wcześniej pisałam podstawą do zachowania zdrowia układu ruchu jest utrzymanie prawidłowej równowagi mięśniowej. Każda tkanka w naszym organizmie musi mieć odpowiednią elastyczność, musi mieć naturalną długość itd. Pozycja siedząca, brak ruchu czy nieodpowiednio przeprowadzony trening (brak rozgrzewki, stretchingu, jednokierunkowe ćwiczenia, asymetria itp.) prowadzą do zmian w układzie ruchu. Skrócone mięśnie, powięzie (tkanka łączna pokrywająca mięśnie i całe ciało) doprowadzają do zaburzeń tzw. balansu, a następnie zmian zwyrodnieniowych stawów (zmian strukturalnych- nieodwracalnych). Aby zapobiegać skutkom dzisiejszego trybu życia musimy się rozciągać, musimy się zdrowo odżywiać, musimy się ruszać... Brzmi strasznie i górnolotnie. Moi znajomi wiedzą, że jestem uzależniona od ruchu i dziś proponuję byś podjął ze mną wyzwanie i zaczął się po prostu rozciągać. Wstań z fotela i uświadom sobie jaki jesteś "przykurczony". Czy stojąc wykonując skłon dotkniesz palcami podłogi? Nie? Pomyśl sobie, że to dopiero początek i z wiekiem będzie tylko gorzej 
Na zdjęciu, dzisiaj proponuję wam stretching mięśni nóg
( i pleców), które myślę, że najbardziej cierpią w wyniku długotrwale utrzymywanej pozycji siedzącej i stanowią podstawę chociażby podczas chodzenia. Obrazek jest na tyle czytelny, że nie trzeba go opisywać, a ćwiczenia są znane tylko
troszkę zapomniane 
Życzę wam miłego aktywnego dnia 

grafika:http://forums.skateperception.com/index.php?%2Ftopic%2F291281-stretching-before-andor-after-skating%2F

Uwaga: Blizny mogą boleć!!!


Blizny powstają w wyniku gojenia się ran i narastania tkanki łącznej w miejscu uszkodzenia. Mogą mieć różny kształt, przesuwalność i grubość. Blizny są niepełnowartościowymi tkankami, mogą być bolesne, powodować ograniczenia zakresu ruch, odległe promieniujące bóle (np. blizna na brzuchu może powodować bóle kręgosłupa, promieniujące do pachwiny czy problemy trawienne), uczucie ściągnięcia. Terapia blizny wdrożona jak najszybciej po zagojeniu się rany powoduje lepsze gojenie, mniejszą i bardziej płaską blizną a często również mniej lub całkowicie niewidoczną blizną. Terapeuta wykonuje specjalną mobilizację blizny, masaż poprzeczny, masaż punktowy i elementy masażu głębokiego.
Co mogę zrobić samodzielnie?
Jeśli blizny, które posiadasz są stare to samemu niewiele możesz zdziałać. Oczywiście nie rezygnuj z samodzielnie wykonanego masażu, a gdy będziesz miał możliwość skonsultuj się ze specjalistą. W przypadku świeżych blizn, zaopatrz się w maść przyspieszającą gojenie np. Cepan lub w przypadku już dobrze zagojonej tkanki krem z dużym stężeniem mocznika, który zmiękczy i nawilży skórę (również polecany przy rozstępach, które są pewnego rodzaju bliznami). Wykonuj masaż w celu zwiększenia przesuwalności i elastyczności bliznowatych tkanek. W trakcie kąpieli możesz zastosować masaż ze zmienną temperaturą strumienia wody (ciepło/zimno). W przypadku tzw. bliznowca, nie powinno się wykonywać masaży, skonsultuj się z lekarzem dermatologiem lub chirurgiem.
Miłego aktywnego dnia 

poniedziałek, 9 września 2013

Znów umarła motywacja...

Kolejny raz mówimy zacznę od jutra, kolejny raz ćwiczyliśmy regularnie przez tydzień i później kolejny raz dopadła nas umierająca motywacja...Niestety wiele procesów wpływa na poziom zapału do realizacji celów. To w jaki sposób myślisz o celu, w tym momencie aktywności ruchowej wpływa na poziom motywacji. Co robimy źle? Często myślimy o ćwiczeniach jak o gorzkiej tabletce, którą cudem muszę przełknąć. W mózgu rejestruje się informacja "nie lubię ćwiczyć" i automatycznie nasz organizm skutecznie zwalcza nasze chęci. Nie możemy traktować czynności, którą chcemy wykonywać regularnie jak przymus. Wiem łatwo powiedzieć... Jeśli planujesz osiągnąć dany cel musisz pokochać drogę, która do niego prowadzi. Zacznijmy od wyboru aktywności ruchowej, która będzie sprawiać Ci przyjemność sama w sobie. Jak zmotywować się jeszcze bardziej? Jeśli planujesz zrzucić kilka kilogramów powinieneś określić REALNY czas na osiągnięcie wymarzonej wagi. Co to oznacza? Jeśli zanotujesz w kalendarzu konkretny dzień zdobycia upragnionych efektów spotęguje to chęci. Musisz konkretnie podać i zaplanować drogę na szczyt np. chcę schudnąć 5kg, tygodniowo powinnam schudnąć max. 0,5kg by nie mieć efektu jojo, więc za 10 tygodni będę się cieszyć swoją wymarzoną wagą. Aby mieć jeszcze większą stymulację do działania powiedz o tym swoim znajomym i rodzinie. Będzie Ci po prostu głupio, że jesteś gołosłowny i wcale nie walczysz o swój cel. Małymi kroczkami... aby się nie zniechęcić postaraj się zdobywać szczyty małymi kroczkami. Jeśli postawisz sobie zbyt wysoko poprzeczkę, niepowodzenia mogą Cię de-motywować. A więc podsumowując: ustalamy konkretny cel i datę np. 10 marzec, cel ma być realny- metoda małych kroczków, powiedz innym o swoim celu (będą Cię nieświadomie motywować np. pytając o efekty) i ostatnie najważniejsze pokochaj drogę... 
Ps. zacznij od dzisiaj, jutro też masz dużo pracy 

piątek, 6 września 2013

Czerniak- wiesz i co dalej?

Z przeprowadzonych przez TNS OBOP badań wynika, że 76% Polaków deklaruje, że wie co to jest czerniak. Wiemy, że jest to nowotwór pojawiający się na skórze i na tym się kończy. Liczba zachorowań wzrosła o 300% w ciągu ostatnich 20lat. Częściej z zaawansowanymi zmianami do lekarzy zgłaszają się mężczyźni, którzy bardziej lekceważąco podchodzą do samobadania, profilaktyki. 14% badanych w ogóle nie zwraca uwagi na znamiona. Większość z nas nie jest świadoma, że jakiekolwiek posiada. Do głównych przyczyn zaliczana jest nadmierna ekspozycja na promieniowanie słoneczne, ale również sztuczne promieniowanie UV w solariach. We Włoszech wprowadzono zakaz korzystania z solarium do 18 roku życia. Wg. WHO solaria stanowczo zwiększają ryzyko zachorowania. Co powinniśmy zrobić? Powinniśmy zwracać uwagę na znamiona, przebarwienia na skórze. Jeśli jakaś zmiana nas niepokoi udajmy się do dermatologa lub onkologa. Jeśli masz dużo pieprzyków raz w roku udaj się na kontrolę. Lekarz dosłownie w kilka minut oceni stan skóry. Czerniak ma wiele cech charakterystycznych, a czym szybciej wykryty tym większe możliwości leczenia. 
Zapamiętajmy kryterium ABCDE:
A-asymetria znamion
B-brzegi poszarpane i nierówne
C-czerwony lub czarny kolor
D-duży rozmiar
E-ewolucyjny charakter zmiany
Najważniejsza jest profilaktyka, a Twoja wiedza Cię chroni, Ciebie i Twoich bliskich. Pozdrawiam

Źródło: www.edermatologia.pl